Temat: zwichniety lokiec
Witam! Przedwczoraj zwivchnalem lokiec-kosc przedramienna wypadla ze stawu, zerwane wszystkie wiezadla, peknieta torebka stawowa i w stawie znajduja sie mala okruchy kostne. W szpitalu w ktorym bylem odrazu po urazie zalozyli mi szyne gipsowa (po nastawieniu zwichnietej kosci co chwile ona sama wypadala, wiec zacisneli gips w okolicach lokcia) i powiedzieli ze trzeba natychmiast zrobic operacje stawu (szycia wiezadel i torebki i wyciganie tych okruchow). Pojechalem wiec do centrum ortopedii (na 3 miejscu najlepsza ortopedia w PL) mieli mi wczoraj robic ta operacje ale nagle ordynator ortopedii stwierdzil , ze narazie nie trzeba operowac, ze wiezadla same sie zrosna podczas unieruchomienia stawu gipsem a fragmenty kosci wyciagna mi poprzez artroskopie za kilka tygodni. Postanowil tak doslownie zaraz przed operacja, kiedy juz bylem przgotowywany do operacji. Co o tym mozna sadzic??? Wpierw jedni mowia ze konieczna natychmiastowa operacja i szycie wiezadel, potem inni ze wcale nie (???) Zglupialem troche a chialbym miec ten lokiec sprawny!!! I nie wiem czy moze szukac jeszcze innego specjalisty???????? Slyszalem ze zerwane wiezadla i peknieta torebke nie mozna unieruchamiac gipsem bo sie zle zrosna i bede mial maly zakres ruchu stawu. Ktora wiec szkola jest sluszna???????? Pozdr. Dawid
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: Minister zdrowia podtrzymał karę dla Henryka Mi...
Kara w wys. 1 tys.zł dla H. Michałkiewicza jest śmiesznie niska. Po tym co
wyprawiał w NFZ powinien dostać zdecydowanie wyższą. Jak sam powtarzał nie
takie siupy robi się na górze, to co on tu robi to pryszcz. Jak taki śmie
odwoływać się od kary. Teraz nadużywa zw. lekarskiego jeżdżąc na zawody
wędkarskie. Pęknięta torebka stawowa w niczym mu nie przeszkadza. A nie tak
dawno śmiał się z pacjentów że idą do szpitala odpocząć. Powinno mu się zrobić
kontrolę wykorzystania zw. lekarskiego, a przede wszystkim przeświętlić to
kopytko.
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: Dieta przy skręconej kostce
Dieta przy skręconej kostce Hej, 2 dni temu pechowo upadłam i skręciłam kostkę, do tego doszła jeszcze
pęknięta torebka stawowa. Na 10 dni uwięziono mnie w szynie, zamierzam
dzielnie wytrzymać z tym ciężkim paskudztwem, ale jako osoba aktywna fizycznie
(fitness, aerobik) bardzo obawiam się czy ta kontuzja nie będzie powracać już
po zdjęciu szyny... Co jeść by wzmocnić kostkę, torebkę i ułatwić kostce
szybki powrót do dawnej sprawności? Czy pewne produkty mogą pomóc już teraz?
Dzięki za pomoc, pozdrawiam
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: Naderwane więzadła i torebka stawowa
Właśnie byłam w zeszłym roku po urazie prywatnie u ortopedy i robiłam usg stawu
skokowego.Oto wynik badania:
Prawidłowa ilość płynu w stawie.Torba stawowa od strony przednio-bocznej o
obniżonej echogeniczności, cechy przebytego uszkodzenia.Chrząstka bloczka kości
skokowej dostępna badaniu prawidłowej echogeniczności i grubości. Więzadło
skokowo-strzałkowe przednie z cechami przebytego uszkodzenia trzeciego stopnia,
wygojony prawidłowo, czynnościowo niestabilność pierwszego stopnia,
skokowo-strzałkowe tylne, piętowo strzałkowe i trójgraniaste bez zmian
pourazowych. Wokół ścięgien mięśni strzałkowych prawidłowa ilość płynu. Ścięgno
Achillesa prawidłowej grubości i echogeniczności. Tkanka łączna trójkąta Kagera
prawidłowa.
To było w ubiegłym roku. Tym razem doszła jeszcze pęknięta torebka stawowa. Za
trzy tygodnie zdejmę gips i powtórzymy USG.
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: Skręcenie stawu skokowego :((
Idź, idź... Dwa lata temu miałam coś podobnego. Skręciłam sobie kostkę i zlekceważyłam to
pierwszego dnia, wmawiałam sobie, że muszę to rozruszać. Na drugi dzień rano
opuchlizna nie schodziła... godzinę później moja kostka była fotografowana ;)
Okazało się, że to skręcenie stawu skokowego oraz pęknięta torebka stawowa.
Niestety gips. Oj co ja się naoglądałam tv w czasie tych 6 tygodni ;)
Pozdrawiam
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: jakie buty do chodzenia po górach???
Witam
obawiam się, że nie pomoge za bardzo w kwesti wyboru butków w góry, bo się za bardzo nie znam. Wiem tylko z własnego doświadczenia, że kupienie butów w specjalistycznych sklepie, takich na których jest napisane, że sa świetnie w góry, nie gwarantuje sukcesu. Ja 2 lata temu kupiłam buty fimu OLANG (włoska firma, buty całkiem dobrej jakości, i do tego niezbyt drogie w porównaniu z butami znanych marek) i najpierw przehodziłam w nich całą zimę. I wszystko było w porządku - ciepłe, wygodne, miały właściwie tylko jedną małą wadę - trochę się jednak ślizgały mimo traperowanej podeszwy.
A jak zabrałam je w góry to po dwóch dniach intensywnego chodzenia okazało się, że buty w okolicach ścięgna nad kostką załamują się i bardzo mocno uciskają. Efekt - spuchnięte ścięgna, obolałe nogi i przymusowe przerwy w wędrówkach (co najmiej jednodniowe). Oprócz tej wady okazało się, ze to ślizganie się podeszw na wilgotnej powierzchni to nie taka mała wada - po kolejnym poślizgu na mokrym kamieniu pęknięta torebka stawowa w kolanie (fakt, że było w tym sporo mojej winy, bo za szybko szłam i po prostu nie uważałam jak nalezy, ale fakt jest faktem, że poślizg był).
Najsmieszniejsze jest to, że buty tej samej firmy, nawet ten sam model, kupiśliśmy oboje z mężem i jego nic nie uciskało w okolicach tych kostek, więc może ja mam jakies nietypowe nogi
Najważniejsze jest to, żeby buty po założeniu w sklepie pasowały jak ulał - nigdzie nie moga uciskać, bo podczas wedrówek po górach to się na pewno odezwie.
Uff, jakiś długaśny ten post mi wyszedł
Podrawiam
Monika, stała "chadzaczka" po górach
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: z nudow
chcialo to sie wkurzyc mozna. Niestety przy okazji cierpia na tym normalni i potrzebujacy ludzie (dlatego bylbym za zniesieniem przymusowych skladek na sluzbe zdrowia i za sprywatyzowaniem wszystkiego w cholere, ale to tez nie takie rozowe znowu).
Ja do pokornych nie naleze... a prawda jest taka, ze to ludzie sa winni sami sobie, bo powinni mocno walczyc o swoje prawa z ta banda pseudo-lekarzy. Ich zarobki, to ich problem - niech sobie o nie walcza. Ale nie maja moralnego prawa przekladac wlasnych problemow z pieniedzmi na pacjentow, ktorych maja obowiazek leczyc - wedlug przysiegi Hipokratesa chociazby. I to nie leczyc "na odwal sie", tylko porzadnie i z poszanowaniem godnosci. O uprzejmosci nie wspominajac, bo to juz bardziej ludzkie kryterium, a nie zawodowe.
Wracajac... do pokornych nie naleze. Jak mi sie trafila menda jakis czas temu, co usilowala mi wmowic, ze nic mi nie jest, stluczenie zwykle i musze sobie mascia posmarowac (a to byla peknieta torebka stawowa w kolanie) - i nie chciala nawet skierowac na badania, ktore by to potwierdzily, mimo ze prawie mdlalo mi sie z bolu, to zrobilem im tak karczemna awanture, ze wezwali policje. A policja - na szczescie - jak przyjechala, to przyjela moja skarge na czynnosci lekarki - albo raczej na ich brak... I wszystko zalatwione. Gdyby taka menda miala takie awantury czesciej, to moze by zrobila cos dla wlasnych nerwow i zaczela obslugiwac pacjentow normalnie. Rozprawe babsztyl ma w sierpniu. Pozdrawiam, Andrzej FUX: Stirlitz obudził się koło trzeciej. - Prawie jak kolumna... - pomyślał. - Prawie jak skurwiel... - pomyślała trzecia.
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: zwichniety lokiec
Witam! Przedwczoraj zwivchnalem lokiec-kosc przedramienna wypadla ze stawu, zerwane wszystkie wiezadla, peknieta torebka stawowa i w stawie znajduja sie mala okruchy kostne. W szpitalu w ktorym bylem odrazu po urazie zalozyli mi szyne gipsowa (po nastawieniu zwichnietej kosci co chwile ona sama wypadala, wiec zacisneli gips w okolicach lokcia) i powiedzieli ze trzeba natychmiast zrobic operacje stawu (szycia wiezadel i torebki i wyciganie tych okruchow). Pojechalem wiec do centrum ortopedii (na 3 miejscu najlepsza ortopedia w PL) mieli mi wczoraj robic ta operacje ale nagle ordynator ortopedii stwierdzil , ze narazie nie trzeba operowac, ze wiezadla same sie zrosna podczas unieruchomienia stawu gipsem a fragmenty kosci wyciagna mi poprzez artroskopie za kilka tygodni. Postanowil tak doslownie zaraz przed operacja, kiedy juz bylem przgotowywany do operacji. Co o tym mozna sadzic??? Wpierw jedni mowia ze konieczna natychmiastowa operacja i szycie wiezadel, potem inni ze wcale nie (???) Zglupialem troche a chialbym miec ten lokiec sprawny!!! I nie wiem czy moze szukac jeszcze innego specjalisty???????? Slyszalem ze zerwane wiezadla i peknieta torebke nie mozna unieruchamiac gipsem bo sie zle zrosna i bede mial maly zakres ruchu stawu. Ktora wiec szkola jest sluszna???????? Pozdr. Dawid
To jak cie zszyja juz kompletnie to musisz szukac bardzo ale to bardzo dobrego fizjopterpeuty. Mam dziewczyna ze zwichniety lokciem (bez zerwania wiezadel) u ktorej tak zrobili rehabilitacje ze tylko fizykalne zabiegi jej serwowali i nikt palcem lokcia nie ditknal. Przykurcz ma taki ze juz pol roku walcze z nim!! idzie ale powoli!!!!Pewnych zaniedban juz sie nie da zndgonic!!!!
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: JAK JA NIECIERPIE SZPITALI!!!!!! blenda
kropeczko wolalabym miec noge w gipsie, niz miec peknieta torebka stawowa i
noge dwa razy taka jak druga.
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: p.Siwek z Żurawia
bylem pare lat temu z reką-pęknieta torebka stawowa, bolalo jak cholera, ale
unikanalem gipsu, a bratowa byla z rozwalonym kolanem po nartach-twierdzi ze
bolało jeszcze bardziej aletez sie bez gipsu obeszlo-dał jej na to jakies
smierdzace oklady
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
Temat: Zwichnieta noga ?
Pia, to może byc pęknięta torebka stawowa. Idź koniecznie do lekarza. Źle
leczona może w przyszłości być podatna na urazy.
Pozdrawiam:)
Przeglądaj więcej odpowiedzi z tematu
|